Fałszywe interpretacje

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter

Jednym z największych błędów, jakie popełnia człowiek, jest snucie interpretacji o Rzeczywistości, w Którą nie sposób zajrzeć, a można jedynie oglądać Jej twarz, z zewnątrz, swoimi oczami.

A nawet, gdyby człowiek pragnął zaprzestać tego snucia, nie może. Bowiem snucie się wydarza zawsze w obecności człowieka i po prostu jest.

Trzeba zdać sobie sprawę, że mądrość leży w tym, by nie chcieć zmieniać faktu, że snucie się wydarza. Pozwolić snuć.

Ale

Kiedy tak snują się interpretacje o tym, co kto sobie myśli, co kogo motywuje, co się dzieje w wewnętrznym świecie drugiej istoty; albo co inna istota miała na myśli, co czuje, jak przeżywa dany moment – to właśnie tu rozszczelnieniu ulega Prawdziwa Rzeczywistość, czyli to, co jest i jak wąż: błyskawicznie, subtelnie i niezauważony wkrada się fałsz. Poznasz go tylko po spięciu w ciele albo poczuciu kurczenia Się.

Bo interpretacje dotyczą wszystkiego tego, co nie jest widoczne tu i teraz, w świetle i na tacy. One wypełniają lukę tam, gdzie coś pozostaje ukryte i zachowane dla siebie.

Myśliciel i fałszywy tłumacz Rzeczywistości pojawia się natychmiast tam, gdzie pustka. Nie rozpoznany jako to, czym jest – czyli fałsz, swobodnie dopisuje swoje: interpretacje, wnioski, dedukcje, wreszcie coraz odważniej osądza, by wreszcie stwierdzić z całą pewnością.

Ów myśliciel oczywiście odpowiada wyłącznie sposobowi myślenia myślącego. Nie ma dostępu do Prawdy ani do Rzeczywistości (to jedno i to samo). Za to w swych interpretacjach obnaża przed światem samego siebie, nawet o tym nie wiedząc.

Jest przekonany, że oto wygłasza sąd o drugiej istocie, który jest jej faktycznym opisem. Będąc wrażliwym i otwartym na Prawdę, czyli gdy sam chce Ją poznać – poczuje, że coś jest nie tak, bo pojawią się wyrzuty sumienia, ścisk.

Jednak gdy jego największym pragnieniem jest wprowadzić zamęt, podnieść swoją wartość umniejszaniem czyjejś, kiedy nieświadomy tego, że w istocie jest czysty i niewinny, nieustannie szuka okazji, by poczuć się choć odrobinę lepiej w swym – jak jest przekonany – straconym położeniu – wówczas poczucie winy, że krzywdzi – które z pewnością się w nim pojawi – natychmiast i zgrabnie wyprojektuje na tę bogu ducha winną istotę, która stała się już jego kozłem ofiarnym, a on ani myśli o współczuciu, bo targa nim wściekłość.

Tu swój początek ma niesprawiedliwość.

Tu wściekłość, projekcja i odwracanie uwagi od samego siebie (pozornie strasznej prawdy o sobie) znajdują ujście PRZY UŻYCIU istoty, która akurat się napatoczy.

I choć bez związku z nią, to jednak trudno jest jej uwierzyć, że może zostać tak skrzywdzona bez żadnego, najmniejszego nawet powodu.

Współczuję nam wszystkim.

Bo my tylko współczucia potrzebujemy.

Nikt nie może nic za to, kim się stał i jaką rolę przychodzi mu odgrywać w Boskim Planie, w którym tym, co jest do odkrycia – to niewinność mnie i ciebie.

Interpretacje wprowadzają zamęt, ale tylko te, którym się zawierzy.

Same w sobie nie mają żadnej mocy sprawczej.

Jednak gdy słuchasz głosu w swojej głowie i polegasz na myśleniu, o którym mówisz „ja” – wówczas on wytwarza tyle ukrytego, ile niesprawiedliwości jest na całym świecie.

Zapamiętaj: nie możesz wiedzieć co druga istota myśli, czuje, co nią kieruje.

Nawet, jeśli sądzisz, że wiesz, bo: byłeś w podobnej sytuacji, rozumiecie się bez słów, wierzysz jej, widzisz, dedukujesz, rozumujesz itp. – wszystko to jest poleganiem na myślicielu, czyli tym, który zna tylko twoją historię i wie, jak zająć się tobą w przeszłości, nie może natomiast wiedzieć nic na temat drugiej istoty.

Kiedy zawierzasz interpretacjom, jesteś automatycznie oszukiwany przez samego siebie i wierzysz w to oszustwo na zabój. Dam ci papierek: czy wiesz po czym poznać, czy to Prawda, czy się mylisz? W Prawdzie jest natychmiastowa ulga, pewność, a ty jesteś Wielki. Fałsz to zawsze spięcie, niepewność, dyskomfort czy cierpienie.

Posługując się zaledwie tym jednym papierkiem lakmusowym przez jeden dzień, będziesz w stanie zorientować się, jak wiele prawdy i fałszu jest obecne w Tobie teraz.

Bo prawda czy fałsz – wszystko jedno. Pytanie: Czy chcesz być wolny?

Z miłością
Dominika

Czytelnia

Dominika Radwańska

Szczerość – miłość czy skurwysyństwo?

Jest jedna rzecz, która zdumiewa mnie nieustannie i zawsze.
O ile znane są mi mechanizmy działania ludzkiego umysłu oraz zapędy i motywacje, wobec których człowiek jest po prostu bezsilny

Wydarzenia

Komentarze

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments