Rekomendacje

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter

Relacja Anety po Pracy w Polu (i sesjach):

“Ja chciałam tylko krótko podzielić się z Tobą małym updatem co u mnie.
Od miesiąca moje życie to jeden wielki CUD!!!
Tak wiele się dzieje.
Bardzo chciałam być na Ustawieniach u Ciebie, ale aktualnie to co się u mnie wydarza, to moje własne i osobiste Ustawienia połączone z terapią ‘live’.
Niesamowite – to za mało powiedziane.

Codziennie przepełnia mnie tak ogromna wdzięczność za to wszystko co się zadziewa teraz w moim życiu jak i we mnie.
Dalej płaczę, ale już nie z cierpienia czy z tego ogromnego wewnętrznego bólu, którego tak długo i intensywnie doświadczałam w sobie, ale z radości i wdzięczności, że nadszedł czas i możliwość dla mnie, w którym tak cudownie mogę je po prostu puścić i wybrać inaczej.

Czuję, jakbym połączyła się ze Źródłem, które w magiczny sposób mnie prowadzi, zsyła ludzi i wydarzenia, poprzez które mam okazje odkrywać swoją prawdziwą istotę, jak i również to, o co w tym naszym całym istnieniu chodzi.

Dalej nad sobą pracuję, stawiając się za każdym razem do tego z czym Życie aktualnie chce mnie skonfrontować. I mimo, ze czasem wciąż są to ‘niekomfortowe’ i złudnie bolesne sytuacje, różnica jest taka, że bardzo szybko wyłapuję te stare schematy, czy cienie, albo inaczej – są one mi ukazywane w tak klarowny sposób, że sama z radością z nich wychodzę, bo widzę jak bardzo mi one nie służą i jak bardzo są nieprawdziwe.

Codziennie uczę się jak widzieć, słuchać, szanować i służyć tej mojej Małej Dziewczynce w sobie i wierzę, że właśnie to odpłaca mi się tymi wszystkimi Cudami!!!

Zaczęłam w końcu zmierzać się z moimi strachami (trochę absurdalnymi jak się teraz dla mnie okazuje) i zaczełam WYRAŻAĆ SIEBIE.
Wyrażać siebie do świata, pomimo strachu przed odrzuceniem. Bo już wiem, że będę doświadczała odrzucenie od świata tak długo, jak długo będę czuła strach przed jego doświadczaniem.

Nikt nie może sprawić bym poczuła się odrzucona, jeśli sama nie noszę tego w sobie i nie odrzucam sama siebie i swoich emocji na każdym kroku, tylko po to żeby zadowolić innych i żeby sprawić by mnie kochali czy akceptowali. Z resztą, tak czy siak tego nie robili, bo wyczuwali ten fałsz na poziomie energetycznym – co właściwie powodowało moje odwieczne cierpienie.

A jeśli ja sama WIEM, ze jestem wartościowa, to żadne zewnętrzne zdarzenia nie maja takiej mocy, żeby sprawić bym poczuła inaczej. Po prostu nie przyjmę tego tak bardzo do siebie jak dotychczas i pójdę dalej.
W imię miłości do siebie ❤️
A okazuje się, że właśnie wtedy, kiedy przestaję być tą wiecznie miłą, posłuszną i ugodową mną i pozwalam sobie być prawdziwa, kiedy wyrażam siebie i mówię wprost co mi się nie spodobało, co mnie zabolało, czy też nawet podniosę głos, czy powiem, że nie mam ochoty albo nie czuję żeby zrobić w tym momencie coć, o co ktoś mnie poprosi – ludzie szanują mnie i doceniają bardziej niż wtedy kiedy robiłam wszystko, żeby ich zadowolić, tłumiąc jednocześnie moje prawdziwe uczucia co do tego.
Bo instynktownie wyczuwają tę Prawdę, która się przeze mnie przebija.
Boże, jakie to piękne! 💜

Kwestionuję i podważam krok po kroku swoje stare wierzenia.
Czuję się trochę, jakbym była w emocjonalnym ‘przedszkolu’, bo przecież jeszcze do niedawna nie potrafiłam wyrażać siebie, swoich uczuć, emocji i potrzeb do świata.
I mimo, ze zapewne dopiero raczkuję, to nieważne, bo czuję, że jestem prowadzona za rękę przez Boga do ‘starszakow’.
I mam już Odwagę zobaczyć te wszystkie złudzenia, które były mi po prostu znane i tylko dlatego sama kontynuowałam ich istnienie.
W kółko.
Ale teraz nadszedł czas i jestem gotowa wejść w nieznane. W Nowe. W prawdziwe.
I jestem tak cholernie wdzięczna za każdy mały kroczek ku SOBIE i ku PRAWDZIE.

Kochana cały Wszechświat mi sprzyja!
Podczas gdy ja stoję odważnie za sobą i za Prawdą o sobie.
Gotowa by ja odkrywać, każdego dnia na Nowo. Jakakolwiek by Ona nie była.

Domi, JA SIĘ BUDZĘ!!!

A zaburzenia żywienia i moje rzyganie?
Odeszły jak za sprawa czarodziejskiej różdżki. Tak jak mówiłaś, to był tylko skutek.
Przyczyna leżała zupełnie gdzie indziej, między innymi w niewyrażaniu siebie.
Moje ciało wybrało w tym wcieleniu pozbywać się tych wszystkich sukcesywnie tłumionych przeze mnie emocji za sprawą rzygania, i gdyby nie to, to kto wie z jaką inną chorobą czy przypadłością musiałabym się zmagać.
Jestem wdzięczna mojemu ciału i kocham je tym razem już tak prawdziwie (a nie pod jakimiś tam wiecznymi warunkami) bo służy mi jak tylko może.
I nie wyrzucam już sobie tego to co z nim do tej pory dzień w dzień robiłam i jak bardzo je krzywdziłam przez te całe 17 lat moich zmagań z zaburzeniami odżywiania – bo po prostu wtedy nie umiałam inaczej i nie wiedziałam tego co wiem teraz.
Ale teraz już wiem.
I tylko to się liczy. Tu i teraz.
Wiem już też, że wcale nie jestem zepsuta. Że to totalna iluzja.
Z radością małego dziecka odkrywam ten Cud, którym przez 30 lat mojego istnienia nie wierzyłam ze byłam – a Jestem.
Wszyscy jesteśmy, dopóki tego nie odkryjemy.

Chciałam podziękować Ci z całego serca za wszystkie nasze rozmowy, bo wierzę, ze w ogromnej mierze przyczyniły się one do tego gdzie znajduję się TERAZ 💜

Dziękuję!!!!!!!!!

Nie wiem właściwie jak wyrazić jak bardzo jestem wdzięczna, że miałam okazję Cię poznać i pracować z Tobą.

Dziękuję również za zaproszenie do Twojej facebookowej grupy i za każde video jakie uploadujesz. Czasem, gdzieś tam w biegu (zazwyczaj podczas jazdy komunikacją miejską – bo tyle się u mnie aktualnie dzieje) puszczam je sobie i za każdym razem są dla mnie wartościowe i wyciągam z nich dla siebie to co na teraz.

Aneta

Brak mi słów aby podziękować za to co się stało w trakcie i po sesji. Wreszcie zamknąłem 40 dni męczarni. Za symbolicznym przyzwoleniem na “bycie łajzą”
skrywały się resztki potrzeby kontroli i kilka innych śmieci. Uf :)! Dziękuje że jesteś, dziękuję za każdy filmik, za książkę! Film “Budowa na fałszu vs…” kwalifikuje się do nagrody Nobla Poważnie! Jesteś pierwszą osobą w “dziejach świata” która wreszcie podsumowała i zdemaskowała te wszystkie oddzielone pierdoły w stylu dwupunkt, prawo przyciągania. Studiowałem te tematy całe życie. Miałem podobne wnioski do Twoich lecz zawsze gdzieś tam pozostawało niedopowiedzenie “czy na pewno to nie działa?”
Miliony osób szukają tego u Tolle, Moojiego i innych, a oni w tej sprawie milczą. Dziękuję za Twoją naturalność, lekkość. Dziękuję za Prawdę którą reprezentujesz.

Darek

Dominiko, czuję potrzebę napisania, więc to robię. Oglądam twoje filmiki, przeczytałam twoją książkę i miałam z tobą jedną sesję. Chcę ci za wszystko podziękować z ❤ . Nie wiem, co się zadziało, mogę to nazwać CUDAMI. Propozycje pracy do mnie przychodzą i w sumie mam teraz jeszcze większy wybór niż miałam. Dzisiaj byłam na rozmowie kwalifikacyjnej i pierwszy raz w życiu dyrektor powiedział, że dla niego najważniejsze są autentyczność i prawda. Przez dwie godziny rozmowy niczego nie udawałam i mnie przyjęli. Już po sesji z tobą zaczęłam się przyjaźnić z mężczyzną i ta relacja jest tak inna od tych, które “przerabiałam” w życiu, że to jakiś szok. Wybieram widzieć prawdę i naprawdę ją widzę. i ta prawda jest piękna. To jest samoakceptacja, bez kreowania się na bycie kimś i to jest też akceptacja tej drugiej osoby, niedoskonałej i prawdziwej. Oczywiście, czasami gadaczka mózgu się włącza 😀 Modelki chodzą sobie po wybiegu. CUDA! Czekam na twoją drugą książkę, śledzę wydarzenia , bo mam nadzieję, że poznamy się osobiście. Jestem wdzięczna za wszystko. Kocham cię ❤

Jestem ogromnie wdzięczna, gdyż przyleciałam poznać prawdę i zobaczyłam prawdę. Chociaż nie była miła, to w końcu poczułam to przed czym najbardziej uciekałam.
Warsztaty z Tobą, Jolą i z końmi pozwoliły mi zobaczyć siebie w ich oczach, na co sobie pozwałam i jak siebie traktuję. Nic nie można przed Tobą, Jolą czy końmi ukryć… A czego nie można było ukryć?.. Ano tego, że grając ofiarę nie skruszy się ich serc, bo one pozostaną sobą. A jak zobaczą, że to ściema, to Cię wyśmieją… Tak granie ofiary to ściema, jak i granie bohatera to ściema. W końcu jak im pokażesz prawdziwego siebie, przede wszystkim przed samym sobą, wtedy przychodzi uwolnienie i szacunek… Dzięki ogromne, Dominika, za pomoc w dojściu do prawdziwej mnie…

Monika Slubik

Z całego serca polecam metodę, którą pracuje Dominika💚
Bardzo się cieszę, że zadziały się różne okoliczności, które doprowadziły mnie na niedzielne warsztaty. To wspaniale , że mogłam doświadczyć całą sobą niezwykłego przepływu z Uniwersum przy jej przewodnictwie oraz obecności grupy🥰. To było niesamowite przeżycie, które trudno opisać słowami. Mam wrażenie, że próba ubrania moich przeżyć, oraz tego co działo się na warsztatach, w nawet najbardziej wyniosłe i patetyczne słowa będzie tylko ich spłyceniem.
Na warsztatach panowała atmosfera swobody, w której można było się czuć bezpiecznie.
Śmiało mogę powiedzieć, że metoda “Pracy w Polu”, która prowadzi do uzdrowienia i rozpuszczenia “problemu”, będącego na daną chwilę ważnym, jest niesamowita. A o jej skuteczności świadczy natychmiastowe doznanie uczucia ULGI w przepracowanym temacie, które pojawiło się na zajęciach i które pozostało ze mną i cały czas trwa. Towarzyszy temu pełne zrozumienie – świadomość, która spłynęła wraz z uczuciem ULGI.
Zdumiewające jest też to, że jeśli ktoś do końca sam nie wie jaki ma “problem”, a czuje, że coś w jego przestrzeni, życiu jest nie tak, to w ustawieniu to przychodzi.
Niesamowite i cudowne 💖
Dziękuję Ci Dominiko za Twoje zaangażowanie i przewodnictwo💜💜💜
Częściej zapraszamy do Szczecina😘
Ula

W ostatni weekend brałam udział w warsztacie ” Pracy w polu” który Dominika prowadziła w Szczecinie. Jestem absolutnie zaczarowana ( tak, tak nie oczarowana) wiedzą, charyzmą, uważnoscią i mądrością tej Przepięknej istoty. Lekkość z jaką prowadziła zajęcia jest nieprawdopodobna…
Wszystko co się tam zadziało było zaskakujące i prawdziwe. Cudownie jest poczuć ULGĘ.
Dominika, dziękuję Ci za to piękne doświadczenie. Ufam, że niebawem znowu się spotkamy. Tymczasem pozwalam pracować temu co się zadziało…
Dziękuję najmocniej.
Uściskuję z miłością

Izabella

Polecam warsztaty u Dominiki 😌
Pomogła mi lepiej przyjrzeć się prawdzie.. 🙏❤️

Margaret

Pragnę dołączyć tutaj swój głos. Wiele, wiele lat szukałam odpowiedzi prostych, szczerych i bez zawiłości “duchowej”, której nie rozumiałam. Dominika jest PRAWDZIWA !!!! Byłam u niej w domu i poznałam ją osobiście. Ona jest uświadomioną Świadomością. Poznałam wielu nauczycieli duchowych, ale żaden z nich nie mówił wprost. Zawsze było rozdzielenie: Nauczyciel i ja. Dlatego ktoś umęczony poszukiwaniami, satsangami i innymi …ami znajdzie tutaj bezpieczną przystań i siebie. Dziękuję Dominiko.

Danusia

Najdroższa Dominiko,
Z całego mojego serca dziękuję Ci, dziękuję, dziękuję!
Dziękuję, że jesteś. Że odważyłaś się w pełni zaufać, porzucić iluzję, sięgnąć po marzenia i stanąć w Swojej PEŁNI.
Dzięki temu moje życie odmieniło się. I nigdy już nie będzie takie samo.
To tak jakbym bardzo długo siedziała w w zimnej, ciemnej studni. Kompletnie tego nie zauważała. Albo nie chciała widzieć. I nagle ujrzała kogoś, kto rzucił drabinkę i pomógł z niej wyjść i zobaczyć świat na zewnątrz. Świat, o którym nie miałam pojęcia, że istnieje.
Za każdym razem gdy pojawiasz się w mojej przestrzeni, czuję tak piękne uczucia, których nie sposób opisać…
Jestem pełna wdzięczności i wzruszenia. Że zaistniałaś w moim świecie i wciąż w nim jesteś. Wsparciem. I światłem, gdy znów wpadam do studni. Duchem, który prowadzi mnie ku wyjściu.
Tak. Teraz już wiem co znaczy: “Nigdy nie jesteś sam”.
To jest nie do opisania. Dziękuję, że JESTEŚ.
JESTEŚMY.

Ania

Wiesz…
Nie ma słów, by opisać jak wszystko się zmieniło i zmienia.
Prostota prawdy jest tak zachwycająca, że aż się wzruszam jak wielką pokorę to we mnie wzbudza. Dominika, minęło prawie 13 lat od mojego pierwszego „szkolenia rozwojowego”, od pierwszego kliku, że coś jest nie halo na tym świecie. Po drodze odpadało wszystko co z Prawdą nie było związane, niejednokrotnie boleśnie, lecz i tak nie rozumiałam dlaczego to wszystko tak boli i cierpienie pojawia się za każdym rogiem. Każde szkolenie wznosiło poziom energii i tych słynnych high vibes tylko na kilka chwil. Poziom wiedzy, edukacji i ilość certyfikatów rosła w siłę, ale poziom szczęścia i harmonii nie. Wydarzyło się wiele.
Lecz najważniejsze jest to co jest teraz. Każdego dnia wybieram Prawdę, Prawo, Boga, odsuwając się z JA na drugie miejsce. I dzieją się cuda.
I nie mówię, że „to” nie wraca. Oczywiście, że wraca. Obecność filtrów jest dla mnie tak zaskakująca z punktu widzenia obserwatora siebie, że sama się czasem dziwię, jak łatwo oceniamy. My ludzie.
Wybieram widzieć prawdę, za każdym razem.
Odwrócił się cały mój świat o 180 stopni. Wyczyściło się dosłownie wszystko, nawet drastycznie. Z ważnych i bliskich mi osób, rzeczy, które kurczowo trzymałam, z wszystkiego co zbędne.
W między czasie doprowadził mnie do Ciebie i Prawdy.
Dziękuję Bogu w Tobie za rozpoznanie – klucz i pełnię akceptacji jaka za tym się niesie.
Dziękuję Bogu, ze przemawia przez Ciebie.
Dziękuję Bogu za Twoje warsztaty, które pozwoliły mi po kolei warstwa po warstwie dotrzeć do własnej Istoty i przestać się bać samej siebie.
Za osadzenie wiedzy i schowanie EGO wraz z certyfikatami do szuflady.
Dziękuję za łzę ukochanej Hortensji i nieocenione, radykalne pokazywanie prawdy przez Kolusia.
Dziękuję za nasze rozmowy, dziękuję za sesje.
I finalnie za książkę, która się przez Ciebie napisała, a która każdego dnia przypomina mi o wolności i tym co czuję dziś. A czuję spokój, ten spokój to pełnia szczęścia, powiększająca się każdego dnia.
Po wielu latach znów śpiewam… na scenie, do mikrofonu, uwierzysz? A dopiero się oswajam… Odkrywam siebie na nowo. Mam prawdziwą twarz, moje przebarwienia znikły już prawie całe, i mam prawdziwe włosy, które nagromadziły w swym srebrze lata doświadczeń.
Dzieją się cuda takie, ze mogłabym pisać i pisać. I dawać świadectwo jedno za drugim. Widzę i czuję.
Jestem ♥️

Ela

Po spotkaniu z Dominiką świat już nie jest taki sam jak kiedyś, nic nie jest takie samo. Jest inne, piękne, pełne, odpowiednie, właściwe, spójne, harmonijne. PRAWDZIWE. Dziękuję Ci, że pozwoliłam sobie na tę prawdę.
Warsztaty u Dominiki to najlepsza rzecz,  którą dla siebie zrobiłam w całym swoim długim  życiu. Niczego nie byłam tak pewna, jak tego, że chcę się z nią spotkać, pobyć, porozmawiać. Zaufałam intuicji i nie pomyliłam się. Polecam każdemu bez względu na to, czy ma jakiś problem do przepracowania, czy tylko pragnie „sprawdzić” ścieżkę, po której idzie lub, na którą wkroczył. Dobrze porozmawiać z tak mądrą kobietą jak Dominika.
Podczas warsztatów jak i po nich czuję się jakbym wróciła do siebie, do domu, do najważniejszej osoby na świecie. Jest pięknie bo wybrałam widzieć prawdę i nie boję  się jej.  A efekty warsztatów są już z nami na zawsze, testowałam na sobie.
Pamiętam, że gdy wróciłam z warsztatów powiedziałam sobie, nie potrzebujesz już niczego, wszystko co najważniejsze, masz już w sobie. To wypłynęło ze mnie spontanicznie, z potrzeby serca, samoistnie.

Bardzo Cię kocham Dominiko, masz specjalne miejsce w moim  sercu i życiu.
Z miłością, bo tylko tak trzeba, Monika

Z serca i z wdzięcznością polecam zajęcia z końmi, które prowadzi Dominika Radwańska i Jolanta Matuszewska-Radwańska. Podczas wakacji w stadzie i zajęć z końmi doświadczyłam cudownych, mocnych procesów, które do dziś rozbrzmiewają w moim życiu . Dzięki Dominice i Joli poznałam te piękne, empatyczne istoty i pokochałam je z całego serca. Doświadczyłam subtelności, możliwości jakie daje surowe jedzenie, wsparcia, bycia, inspirujących rozmów, magicznego czasu. Dominika jest mi też bliska i inspirująca, bo wybieram życie w prawdzie, radykalnie i każdym kosztem <3 Szalona, ale wolna – nic dodać nic ująć,doskonałe <3 z wdzięcznością

Aneta

Wspaniałe warsztaty, wspaniała Dominika, wspaniałe towarzystwo i otoczenie.
Czuję się dopieszczona duchowo, pilatesowo i koniowo ♥️♥️♥️
absolutna cisza, zasłuchanie a wszystko dzięki cudnej Prowadzącej. Dziękuję. polecam. całuję

Iza

Dominikę czuję sercem i Duszą <3 Przepiękna Istota w moim odczuciu, jej wpisy, kamerki dają takiego kopa egocentrycznemu umysłowi i jednocześnie spokój i radość w sercu, że nie umiem tego ująć w słowa! Prostota i Prawda <3 Dziękuję!

Kasia

Piękna, płynąca prawda 🙂 Kopiłam kilka sztuk książek dla siebie i moich najbliższych i każda z osób była mi wdzięczna za to ze otrzymała taki prezent.
Dominiko brakuje mi słow żeby wyrazić Głęboka Wdzięczność.
Dzięki prawdzie w niej płynącej w moim życiu dokonuje się przełom. Dziękuje z całego serca, ze się ta czysta prawda w tej książce podzieliłaś.
Z wdzięcznością i miłością ode mnie, Magdy i osób, które dzięki prawdzie w tej książce płynącej mogą lepiej poznać i pokochać siebie.
Dziękuje z całego serca

Lilianna

“Wakacje w stadzie 50 koni” polecam każdemu kto pragnie odkryć Prawdę o sobie, zmierzyć się z nią i zaakceptować. Była to wspaniała przygoda, bardzo emocjonalna, bardzo głęboka. Cudowne prowadzące, cudowni ludzie, cudowne miejsce. Dziękuję Wam wszystkim za wspaniałe chwile, za każdy uśmiech, za każdą łzę. To było bardzo oczyszczające i wzmacniające. Nie ważne jaka jesteś …..ważne że JESTEŚ!!!!!

Janina

Dominikę poznałam kilka tygodni temu, gdy znalazłam się u niej na warsztatach w stadzie koni.
Jadąc tm czułam, że to będzie Coś, bo zbyt dużo okoliczności mnie tam pchało. Jednak to, jak Dominika pracuje, jak prowadzi – to było niezwykłe.
Początkowo można było uznać to wszystko co robiła i co się działo, za wynik pracy sprawnego terapeuty. Jednak jej intuicja i działanie częściej było jakby z innego wymiaru. Robiąc rzeczy najbardziej zaskakujące dotykała najbardziej właściwych punktów i pomagała wyciągnąć najgłębiej zakopane i nieświadome blokady…
Dominika czyni Cuda, a dokładniej Dominika pozwalając prowadzić się Prawdzie, pokazuje Prawdę w nas.
Ja dzięki niej zaczęłam doświadczać Cudów w moim życiu. Zaczęło się w stadzie koni. I trwa, i trwa i płynie…
Byłam na wielu warsztatach, jednak tak mega potężnych dotąd nie doświadczyłam ❤️❤️❤️
Polecam – to za mało powiedziane 🥰

Marta

👩 Dominika – profesjonalistka w swoim zawodzie, a do tego cudowna, szczera osoba, nie bojąca się pokazać siebie prawdziwej. Właśnie to najbardziej mnie w niej ujęło. 💗
Żyje tak jak chce i stara się to przekazać innym.
Prowadzi człowieka🚶‍♀️krok po kroku.
Zapewnia bezpieczeństwo i ciepło 🌞, wskazuje drogę i pomaga żyć.
Uczy, że nie trzeba się spinać, tylko płynąć z prądem, że świat jest po to, aby się nim cieszyć i brać.
Zwraca uwagę na jedzenie 🍉🍐🥦🍎🍇🥬🥕, które ma fundamentalne znaczenie dla zdrowia, rozwoju duchowego i stosunku do świata. A wszystko to w asyście🐴koni, które są naszymi wewnętrznym lustrami.
Dziękuję Dominice i jej wspaniałej Mamie Jolancie Radwańskiej za magiczne 🌈 6 dni, które były spełnieniem moich marzeń

Joana

Bardzo dziękuję Kochana Dominiko! <3 Podróż z Tobą to dla mnie totalnie nowy początek, gdzie zaczęłam poznawać prawdziwą SIEBIE. Ja znalazłam Dominikę, ponieważ chciałam odzyskać radość życia w niepłodności przestać płakać… . Odbiłam się od dna, zaczęłam szukać i tak trafiłam na treści Dominiki, które czytałam i obejrzałam kilka razy wszystkie, robiąc notatki, medytacje, wizualizacje i ćwiczenia, a czego zwieńczeniem była wspólna sesja i moje wejście na inny poziom świadomości. Tak wydarzyło się dla mnie spontanicznie COŚ, czego się nie spodziewałam w swoim życiu wogóle… Za to jestem dozgonnie wdzięczna. Szanuję Dominikę za jej cierpliwość, temperament, otwartość i szczerość, to chyba w moim życiu pierwsza taka istota przy której mogłam totalnie BYĆ sobą w pełni.

Dziękuję i Kocham!
Agnieszka

Dziękuję, że jesteś. Nie wiem czy tak samo zrozumiałabym Twoja książkę nie uczestnicząc w warsztatach. Książkę zaczełam czytać w nocy po pierwszym dniu warsztatów kompletnie nic nie rozumiejąc były słowa nie było treści. Wróciłam do niej jeszcze raz od początku po powrocie do domu. I doświadczyłam prawdziwej przemiany. Warsztat mnie odblokował, a książka pozwoliła doświadczyć Prawdy. Nie wiesz….nie, Ty doskonale wiesz co czuję 🙂. A czuć to jest coś tak wspaniałego. Czuć przestrzeń i doświadczać. Jakby tlen miał inne wartości odżywcze, głowa była pijana ze szczęścia, a serce w końcu zaczęło kochać. Dominiko, nie umiem słowami wyrazić tego co chce napisać bo to nigdy nie odda tej wdzięczności za nowe życie które dostałam. Czuję się zaopiekowana. To wszystko co przekazujesz w książce, postach, czy filmach na YT jest takie prawdziwe.
BO PRAWDA TO ŻYCIE. A CIERPIENIE TO ZŁUDZENIE.

Dziękuję
Wiola

Spotkanie z Dominiką na warsztatach było dla mnie nieziemskie. Wpatrywałam się w nią jak w obrazek i do końca nie wiedziałam czemu… Może dlatego, że pierwszy raz w życiu spotkałam tak odmienną osobę? Tak inną..tak wolną? Zupełnie wolną, bez jakichkolwiek ograniczeń? Odbierałam Ją jako zjawisko, niesamowite zjawisko.Czułam magnes, który mnie do Niej ciągnął. Mogłabym ciągle przebywać w jej towarzystwie. Niesamowite, prawda? 😉 Zaufałam jej bezgranicznie, a to się u mnie rzadko zdarza…względem obcych osób. Może dlatego, że wcale nie była mi obca? Czułam się w jej towarzystwie bardzo dobrze, zaopiekowana,nieoceniania, rozumiana. Otworzyła mi oczy na pewne moje wewnętrzne sprawy i za to Jej bardzo dziękuję. Pokazała mi, czym jest PRAWDA, udało mi się- zobaczyłam ją oczami duszy. Czy żyję teraz w PRAWDZIE? Przyznam, że jeszcze nie do końca. Ale WIDZĘ. Teraz WIDZĘ swoje wybory i decyzje..zrozumiałam tak wiele. Czuję, że przede mną jeszcze trochę do odkrycia i do doświadczenia. Ale to wszystko zapoczątkowała Dominika💚 Dziękuję Ci za wszystko, co mi pokazałaś i że dałaś w tym SIEBIE💚

Zofia

profesjonalistka z pasją…. zajęcia z nią otwierają oczy na niezrozumiałe lub zapomniane proste rzeczy, które niosą ból zamiast radości… Polecam zajęcia, warsztaty czy kursy z Nią! najlepsza z najlepszych. Dziękuje za słowa prawdy.

Anna

Pełne zaangażowanie, bezpieczeństwo, obecność. Niebywała osoba. Polecam!

Anna

Poczułam Dominike tak mocno że musiałam się z nią umówić na sesję. CUDOWNA kobitka!

Gosia

Pomyśl, że ktoś prosi Cię, abyś wyobraziła sobie smak jakiegoś egzotycznego owocu, o którym nigdy nie słyszałaś i nigdy go nie jadłaś. Porównuje go do owoców, które już znasz, ale czy jesteś w stanie wyobrazić sobie jego prawdziwy smak??? Bo ja nie. Mogę sobie wyobrazić np. smak cytryny, kokosa, czy awokado, bo to znam.
I tak wygląda praca z Dominiką. Ty możesz sobie coś tam wyobrażać na podstawie tego co do tej pory znałaś.
A Dominika nie prosi Cię o wyobrażnie sobie tego nowego, nieznanego Ci smaku. Ona poprostu wprowadza go namacalnie do Twojego życia i wtedy nic już nie jest takie samo. Wtedy znasz już smak innego życia, życia pełnego cudów.
Nie jestem, więc w stanie opisać Ci pracy z Dominiką. To trzeba samemu przeżyć i poczuć.
Dziękuję Dominiko

Basia

Dominika poruszyła każdą cząsteczkę mojego ciała ! Niezapomniany czas w stadzie 50 koni !

Dziękuję KOCHANA !
Agnieszka

Co dają warsztaty Dominiki? Jestem pewna, że widzieliście choć raz w życiu dobry kryminał. Akcja się toczy, niby nic nie jest ukryte, a mimo to wszystkie oczywiste wskazówki widzimy dopiero pod koniec filmu, kiedy to reżyser podtyka nam je pod nos, w wyniku czego wszystko staje się nagle jasne. W tym przypadku “reżyserem” jest Dominika, która uczy nas dostrzegać cudy na każdym kroku, z dala od zgiełku i pośpiechu zycia codziennego, obciążającego jedzenia oraz zakłamanej wizji świata i nas samych. Osadzamy się w prawdzie, patrząc od tej pory na wszystko z lotu ptaka, bez jakichkolwiek wątpliwości, ponieważ jedynym niezawodnym przewodnikiem jesteśmy my sami. Polecam każdemu bez wyjątków❤️

Ewelina

Spotkanie z Dominiką to uwalniające doświadczenie. Pokazuje jak lekko można żyć, jak dobrze jest skupić się tylko na tym co dzieje się teraz, zauważyć projekcje, naprawdę dostrzec wewnętrzne dziecko i zrozumieć, że to jak je traktujesz tak świat traktuje Ciebie. No i najlepszy drogowskaz od Dominiki – „jak nie wiesz co zrobić, zrób to co dla Ciebie najprzyjemniejsze”

Ewa

Polecam, Dominika pokazuje drzwi do pięknego Świata, który nazywa się “Teraz”. Coraz częściej tam pomieszkuję 🙂 Możliwość bycia jak koń bezcenna 🙂 Polecam

Iwona

Cudna dusza niosąca prawdę !
Kocham ❤️🎈
Polecam

Monika

Tak dużo luster żywej natury wśród koni , spotkanie z samym sobą ! To najcenniejszy dar, prawdziwa miłość. Kocham was !!

Marcin

Czytelnia

Dominika Radwańska

Noś prawdę dumnie

Największy błąd, jaki popełniasz, człowieku, w swoim życiu to wstydzenie się prawdy o sobie.
Masz tak kiepskie zdanie na swój własny temat, że za wszelką cenę starasz się zmienić, a w międzyczasie ukrywasz, powstrzymujesz, ganisz i lękasz się tego, jaki naprawdę jesteś.

Dominika Radwańska

Jak „wejść” w bezwarunkową miłość?

Bezwarunkowa Miłość jest tak naprawdę jedynym, co charakteryzuje Boga, Prawdę i rozwiązanie, czyli zakończenie tułaczki po życiu jako sinusoidzie z obecnością cierpienia.

Dominika Radwańska

Jak nie dać się wciągnąć w uzdrawianie z efektem JO-JO?

Ilekroć udajesz się do „specjalisty”, by pomógł ci rozwiązać problem – już na starcie możesz mieć pewność, czy pomoc okaże się skuteczna, czy wywalisz kasę w błoto albo stracisz czas, energię i pewność siebie. Nie ma bowiem większego koszmaru, niż uwięzienie w rozwoju osobistym, duchowym, przepracowywaniu traum, konfliktów czy innych klątw.

Wydarzenia

Komentarze