Świadomy człowiek mówi „spierdalaj”

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter

Etyka, etykieta, kultura – to program, pozwalający zachować poprawne relacje społeczne. Innymi słowy to program, który zatrzymuje Ciebie w miejscu, blokuje przepływ, blokuje cuda, zamyka Wszechświatowi dostęp do przynoszenia Ci coraz piękniejszych darów, niespodzianek, które dla Ciebie ma. Przede wszystkim jest to przyczyna całego nieszczęścia i bólu, który odczuwasz w danym tu i teraz.

Jak to działa?

Zacznijmy od tego, czym jest odczuwane nieszczęście (czyli stan, którego przez całe życie chcesz unikać). Przede wszystkim uświadom sobie, że nieszczęście jest czymś całkowicie subiektywnym – coś, co dla jednej osoby będzie źródłem szczęścia, dla kogoś innego będzie odczuwane jako skrajnie przykre. Np. przy rozstaniu ktoś może czuć ulgę i być szczęśliwy, że wychodzi z toksycznej relacji, podczas gdy dla kogoś innego będzie to chwilowy koniec świata. I teraz bardzo ważna informacja do rozpoznania: szczęście odczuwasz wtedy, kiedy jesteś w absolutnej zgodzie ze Sobą. Nie chodzi tu o zgodę z twoim systemem wartości ani z tym, co chciałby Twój umysł, żeby było. „Zgoda ze Sobą” to spójność Twojego zewnętrza z tym, co czujesz w Sercu. I jeśli jesteś utożsamiony z umysłem, czyli pod nieobecność Obserwatora, możesz nie mieć dostępu do świadomego rozpoznania tego, co aktualnie w Twoim Sercu. Wówczas poczucie dyskomfortu, nieszczęścia, zagubienia, skołowania, bycia uwięzionym, ograniczonym, bezsilnym, odczucie, że „coś tu nie gra”, stanowi dla Ciebie informację: TERAZ nie jestem w zgodzie ze Sobą. Bo za każdym razem, kiedy jesteś w zgodzie ze Sobą (ze swym Sercem), czujesz wolność, lekkość, ulgę i szczęście. I czujesz je naprawdę, choć możesz nie mieć żadnego racjonalnego powodu, aby tak dobrze się czuć.

Weźmy na tapetę jeszcze jedną, istotną rzecz: ty (twój umysł) nigdy nie wie, co Ci w sercu gra. Dopiero kiedy się zatrzymasz, weźmiesz głęboki wdech i wydech, skierujesz uwagę do środka, w obszar Serca i sprawdzisz, co czujesz – dopiero wtedy do Twojej świadomości dotrze informacja o tym, co czujesz naprawdę. Może się to wydawać skomplikowane, jednak trening czyni Mistrza, a jest to pierwszy i niezbędny krok do wyeliminowania całego nieszczęścia z Twojego życia.

Bo w życiu chodzi o to, żeby czuć szczęście. Odczuwanie szczęścia to nic innego, jak informacja, że jesteś na właściwej drodze. Zatem nie jest to stan ostateczny czy cel, który raz osiągnięty, trwa, w żadnym wypadku nie jest to stan, o który należy się martwić lub bać, że przeminie. Poczucie szczęścia/dyskomfortu jest raczej czymś w rodzaju bieżącego feedbacku o tym, czy dokonujesz właściwych wyborów i umożliwia ich korekcję. To ciągłym dynamiczny proces, tak jak procesem jest każda Chwila Obecna dla uważnego bohatera. Każdy dyskomfort informuje Cię, że to nie to i nie tu, zejdź z tej drogi.

W społeczeństwie funkcjonuje przekonanie, które być może i Ty uznałeś za prawdę (w istocie to tylko zewnętrzny program), że w życiu trzeba się umartwiać, znosić je, że :”nie mam prawa do szczęścia”.  Nie będę teraz szczegółowo tłumaczyć skąd takie przekonanie i czemu ma służyć w systemie społecznym, ale zapewniam Cię, że na pewno nie Tobie (że ci nie służy to czujesz na własnej skórze ? ). Wyrzuć je do kosza, bo uwierzyłeś w ściemę, której konsekwencją jest masochistyczny tryb życia. A poza tym Twoje szczęście działa jak domino, jest jak świeczka od której odpalają się pozostałe. Kiedy przyjmujesz odpowiedzialność za to, żeby być szczęśliwym zawsze i wszędzie (czyli iść za głosem Serca, być w zgodzie ze Sobą), wówczas masz na uwadze dobro całej ludzkości – w ten sposób wychodzisz poza ego.

Zatem: jesteś naprawdę szczęśliwy, kiedy jesteś w zgodzie ze Sobą.

Etyka, etykieta i kultura to programy, które nakazują ci myśleć, mówić i robić rzeczy, które nie pokrywają się z tym, co czujesz w Sercu, a więc być wbrew Sobie. Wówczas natychmiast odczuwasz nieszczęście. Jeśli żyjesz tylko według zasad etycznych i tego, jaki być „powinieneś”, wówczas odczuwasz ciągłe nieszczęście, do którego mogłeś już zdążyć przywyknąć i jest to dla Ciebie stan normalny. Powoli postępują też wtedy choroby takie jak depresja, otyłość, kompulsje, ale też stetryczenie, wrogość, agresja przejawiająca się na różne sposoby (słowna, behawioralna, autoagresja).

Bycie miłym, kulturalnym i poprawnym w relacjach wiąże się zawsze w ogromnej mierze z byciem nieprawdziwym – tzn. wymaga od Ciebie zachowań, których wcale nie czujesz. Pomyśl tylko, jeśli w danej sytuacji (możesz sobie jakąś przywołać) mógłbyś się zachować dowolnie, jak tylko chcesz i tak, jak naprawdę czujesz, bez żadnych konsekwencji, to jak byś się zachował? Jak często zamiast uśmiechu poczęstowałbyś kogoś wdzięcznym słowem „spierdalaj”? Wystarczy posłuchać, co pod nosem mówią do siebie pracownicy firm obsługujący klientów, kiedy tylko ten zamknie drzwi lub odłoży słuchawkę. A te wszystkie pełne złości czy nienawiści myśli, które wypełniają Twoją głowę – skierowane w stronę osób, które powinny je usłyszeć, a zamiast tego zatrzymane w Twoim własnym ciele. Te myśli nie są zrobione z powietrza. To, że nie możesz ich postawić na stole, nie znaczy, że nie są prawdziwe, czyli że nie mają swojej materialnej postaci. Ich materia przypomina kwas, truciznę, która dosłownie wyżera Cię od środka – wrzody i nowotwory to niektóre efekty działania owego kwasu. To bardzo fizyczne i materialne działanie, jak sam widzisz. A infekcje gardła? Zawsze są związane z tym, czego nie wypowiedziałeś. Ile osób cierpi chronicznie na tego typu dolegliwości? Wszystko, co jest (czyli myśli, emocje etc.), JEST. A jak coś JEST to nawet jeśli odwracasz od tego wzrok, czy udajesz, że tego nie ma, bo pozostaje „jedynie” w Twojej głowie, nawet jeśli to wyprzesz i o tym zapomnisz, będzie to oddziaływało, bo JEST.

Czytelnia

Dominika Radwańska

Daj ludziom prawo, by cię nie lubili

Ten tekst, jak żaden inny, obrazuje prostą i zawsze obecną zasadę twego nierozerwalnego związku z innymi ludźmi i ze wszystkim, co jest.

Dominika Radwańska

Noś prawdę dumnie

Największy błąd, jaki popełniasz, człowieku, w swoim życiu to wstydzenie się prawdy o sobie.
Masz tak kiepskie zdanie na swój własny temat, że za wszelką cenę starasz się zmienić, a w międzyczasie ukrywasz, powstrzymujesz, ganisz i lękasz się tego, jaki naprawdę jesteś.

Dominika Radwańska

Jak „wejść” w bezwarunkową miłość?

Bezwarunkowa Miłość jest tak naprawdę jedynym, co charakteryzuje Boga, Prawdę i rozwiązanie, czyli zakończenie tułaczki po życiu jako sinusoidzie z obecnością cierpienia.

Wydarzenia

Komentarze

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments